Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Poprawa kondycji fizycznej, czyli nieudana wycieczka rowerowa...


Poprawa kondycji fizycznej, czyli nieudana wycieczka rowerowa...

Z ciekawostek dnia dzisiejszego mam do przekazania krótką historię... Otóż ja i mój brat Jim wpadliśmy na genialny pomysł, jak to poprawić stan naszej kondycji. Z racji tego, iż cwane z nas bestie postanowiliśmy, w celach rekreacyjnych oczywiście, pozwiedzać okoliczne wioski przy użyciu niezwykle skomplikowanego urządzenia jakim jest rower. Po przeczytaniu czterystu stronnicowej instrukcji obsługi w języku japońskim stwierdziliśmy, że będziemy improwizować, ponieważ żaden z nas ni w ząb nie kuma o co tym ze wschodu biega... Więc, aby nie być gołosłownym podjęliśmy pierwszą próbę podboju świata. Okazało się, że nie taki rower straszny jakim go malują, jednak jeśli chodzi o stan techniczny tego badziewia to różnie bywa... Teoretycznie wszystko szło zgodnie z planem, ale w praktyce okazało się, że już po chwili złapałem gumę. Pierwsza próba spaliła na panewce, lecz my jesteśmy ambitne chłopaki i po powrocie do garażu uknuliśmy nowy plan działania... Dopadliśmy tzw. rower zapasowy, lecz i tu znów czekały na nas metaforyczne schody. Okazało się, że trzeba napompować potwora. Bez namysłu Jim chwycił za pompkę i molestował ją aby zrealizować nasze zamierzenia. Niefortunnie jednak zepsuł sprzęt wulkanizacyjny... Kolejna przeszkoda stanęła na naszej drodze. Ale nie ma się co poddawać. Trzeba być twardym! Jim, z racji tego że zepsuł wulkanizator, czy inną pompkę rowerową, w przebłysku geniuszu chwycił za jedyny przedmiot, niezbędny każdemu czubkowi czy innemu terroryście, jaki miał pod ręką i w twórczym zapale naprawił to co zepsuł... Jaki to był przedmiot? Uwierzcie lub nie, ale to była ogromna siekiera do rozczłonkowywania ludzi czy innych żywych organizmów. Niemożliwe? A jednak... Powiem nieskromnie, że bardzo zdolni jesteśmy jak na ludzi ze wsi:) Po akcji z siekierą rowery były już w pełni sprawne - bynajmniej tak nam się wydawało... Do dzieła! - pomyśleliśmy. Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie i ruszamy na trasę dumni z siebie... Jedziemy, pełni zapału i rozpierani przez energią. Aż tu niespodzianie, po kilkunastu metrach... TRACH!!! Jim zgubił pedał od piekielnej maszyny tortur... I kurde troszkę nas to z równowagi wyprowazdiło. Znów zlądowaliśmy w garażu. Po szegółowych oględzinach zarówno sprzętu jak i zasobów garażu okazało się iż nie przeskoczymy tego muru ponieważ nie mamy najistotniejszego elementu składowego mechanizmu napędowego roweru, beż którego to szatańskie urządzenie nie będzie można z miejsca ruszyć, a mianowicie jednej, pieprzonej śrubki która ma za zadanie trzymać ten cholerny pedał... Przeżywając chwilowe załamanie nerwowe zrezygnowaliśmy z pomysłu poprawiania kondycji w dniu dzisiejszym i po krótkiej naradzie wojennej umówiliśmy się na kolejne dni... A co ze sprzętem? Cóż... Trafił do bardziej profesjonalnego serwisu niż nasz garaż...

]:-) 28/05/2008 21:15:15 [Powrót] ...zostaw parę słów...



Dobrze wyśle Ci pocztą.. Będziesz miał za 89godzin 34567 minut 90834757669 sekund... ;) podobno dobry jestes z matematyki :d ... skąd wiesz o sieczko-brzękach ?? :>
Merry 30/05/2008 17:13:46
| brak www IP: 79.184.66.169

To ja poproszę tą chusteczkę, bo nie mam żelu do mojej nowej fryzury:) A bez niego nie pójdę na sieczko-brzęk party:P
Mandi 30/05/2008 12:39:15
| brak www IP: 80.54.67.2

Ojjj.. u mnie niegdyś taka wyprawa skończyła się dwoma na piecioro popsutymi rowerami.. popsutą kolczatką, zerwanym łańcuchem, rozwaloną kierownicą no i moją złamaną ręką.. ;) Nie było źle... w zamian za połamane kości tzw. kończyny górnej w prezencie na poprawę humoru dostałam królika, który przez rok nie dawał mi spać... ;) Mandi, źle nie było prawda??? Pozdrawiam Cie.. chcesz coś w nagrodę za nieudaną wycieczkę ??? Hmmm mam skórki po arbuzie, osmarkaną chusteczkę, antyrespirator dove, aparat ktorego nie oddam.. i kilka baterii, ktore nie działają nooo.. zastanów sie i czekam na odp.. ;)
M... 30/05/2008 00:27:39
| brak www IP: 79.184.72.46

tak Seth... Rozumiem...:)
Richie 29/05/2008 14:29:38
| brak www IP: 80.54.67.2

bracie ja ten tesks skopiuje i umieszcze na swoim blogu...tak szcegolowego raportu z nieudanej wyprawy dawno nie mialem okazji poczytac...
seth 29/05/2008 11:12:49
| brak www IP: 80.54.67.6

czytając to "sprawozdanie" przed oczami mam tylko jeden obrazek - starą dobrą bajkę pod tytułem "Sąsiedzi" :)))
buzi brat :*
Alex 29/05/2008 10:45:12
| brak www IP: 87.206.83.136






Mandi

.:: Licznik ::.
98159

.:: Księga 4::.
...twój ślad...
...ci co tu byli...

.:: Profil ::.

Na mój temat można by powiedzieć wiele dobrych jak i złych rzeczy... Wszystko zależy od poglądów i różnie rozumianego pojęcia moralności... Ja uważam, że jestam kim jestem i inny nie będę. Lubię Heavy Metal, moją gitarkę, whisky i oczywiście braci... Reszty można domyślić się z zawartości tego bloga.


...zapamiętaj...

.:: Archiwum ::.

2012
Listopad
2011
Grudzień
Listopad
Czerwiec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Kwiecień
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
2007
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad


.:: Ulubieni ::.


beldu.wjo.pl virgilcole.wjo.pl


.:: Linki ::.


ciekawosti o upadłych
Asgard
blog Jima
Kasia2
Jasiu
Kasia3
Midgard
Kasia1

.:: Muzyka ::.




>>LAY BY LILY<<
>Powered by BLOG4U<


...wrota do mego świata...