Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
"Legenda Kolgrima Barbarzyńcy" czyli sesje D&D pod nowym tytulem


"Legenda Kolgrima Barbarzyńcy" czyli sesje D&D pod nowym tytulem

Po przejściu przez drzwi weszliśmy do małej sali, równie bogato zdobionej jak sala poprzednia. Miała ona kształt prostokąta a na jej końcu znajdowały się kalejne, aczkolwiek nieco mniejsze drzwi. Były zamknięte. Nasz mały towarzysz stwierdził, że bez problemu je otworzy, jednak po pewnym czasie doszedł do wniosku, iż nie jest on w stanie pokonać zamka. W tym momencie z dłoni maga kierowanej w stronę drzwi wystrzeliła lodowa strzała niszcząc mechanizm w ułamkach sekund.
- Panowie, drzwi otwarte- powiedział z lekkim uśmiechem.
Weszliśmy do kolejnego pomieszczenia. Miało ono kształt trójkąta i znajdowały się w nim stojaki na broń i zbroje... Były to stare i prymitywne przedmioty, ale każdy z nas znalazł tu coś dla siebie. Ja wziąłem prymitywny kościany topór. Nie było w nim nic specjalnego, ale broń to zawsze broń...
Druid znalazł zeżarty przez mole płaszcz i doszedł do wniosku, że potrafi odczytać te starodawne symbole z pierwszej sali... Zdziwiło mnie to, gdyż jeszcze nie dawno tego nie potrafił, ale może to przez ten płaszcz. Kto wie... Wróciliśmy do pierwszedo pomieszczenia i długouchy mówił coś o dwóch kastach walczących o tron wśród wężoludzi i o klątwie wiszącej nad bratobójcami...
Niewiele z tego zrozumiałem, z resztą co mnie obchodzą jakieś klątwy i wojny tych stworzeń? Mam swoje własne cele. Teraz interesowało mnie opuszczenie tego miejsca.
Poszliśmy do sali w której znaleźliśmy broń. Zmęczenie dawało o sobie znać, więc postanowiliśmy wypocząć. To dziwne, ale co do tej kwestii byliśmy wszyscy zgodni. Oparłem się plecami o drzwi z wysadzonym zamkiem i pogrążyłem się w niespokojnym śnie, w garści ściskając toporek. Obudziły mnie odgłosy walki zza drzwi znajdujących się w ścianie po mojej lewej stronie. Spojżałem w tym kierunku i zobaczyłem że kurdupel grzebie w zamku. Podszedłem do niego, chwyciłem za kark i spytałem:
- Co robisz pokurczu?!
- Cii... Bo nas usłyszą. Chcę zobaczyć, co się tam dzieje... Ty za ten czas obudź długouchych...
- Dobra- powiedziałem, i zacząłem pokolei potrząsać elfami. Gdy się zbudzili podszedł do nas gnom i powiedział szeptem:
- Jaszczuroludzie walczą ze sobą. Łatwo rozpoznać, którzy są z której kasty. Pełno tam trupów, ale ósemka
jest jeszcze przy życiu. Trzech w czerwieni i pięciu w
błękicie.Wszyscy są ranni.
- Możemy pomóc tym słabszym- powiedział łowca- a oni nas zaprowadzą do swojego przywódcy...
- A jeśli nas zaatakują?- spytał druid
- To ich także zabijemy i ruszymy dalej- powiedział mag z szyderczym uśmiechem na ustach.
- Mi to pasuje- dodałem i wszyscy po cichu weszliśmy do sali, w której toczyła się walka. Zobaczyliśmy, że na środku sali dwóch czerwonych stawia opór trzem napastnikom, a kawałek dalej jeden broni się przed dwoma niebieskimi... Rzuciłem się do przodu. Nim dobiegłem do walczącej piątki padł jeden czerwony i jeden niebieski. Gdzies koło mnie świsnęła lodowa strzała. Za plecami usłyszałem ryk niedźwiedzia biegnącego za mną. "Pewnie długouchy przywołał misia" pomyślałem. Gdy dobiegłem do walczących padł na ziemię kolejny z broniących się. Widać że jeszcze żył. Wpadłem w szał. Pierwszy padł po szybkiej wymianie ciosów i uników. Drugi w tym czasie zabił stojącego przeciwnika i zaatakował. Kątem oka dostrzegłem że niedźwiedź walczy z nieco większym osobnikiem, elfy natomiast dobijają innego. Kurdupla nigdzie nie zauważyłem. Po dłuższej wymianie ciosów, zmęczony zacząłem zwalniać tempo walki. Nagle pokurcz zaatakował wężo-człeka od tyłu. Zaskoczył zarówno mnie jak i przeciwnika. Wbił mu sztylet w tętnicę i uciekał w kierunku misia. Niestety niefortunnie nabił się na sejmitar przeciwnika walczącego z niedźwiedziem. Padł martwy na ziemię a jego krew zmieszała się z krwią poległych. Pobiegłem na pomoc zwierzakowi. Walka była zacięta. Cala nasza trójka odniosła ciężkie rany. Tempo zdawania ciosów tego stwora było mordercze. Ja coraz bardziej zmęczony. Cios, unik, cios, unik, cios, unik... Poczułem przeszywający ból w klatce piersiowej. Świat zawirował mi przed oczami. Obraz zaczął się rozmazywać, padłem na kolana... Zrobiło się potwornie ciemno... Wiedziałem, że ulatuje ze mnie życie... Straciłem przytomność... Gdy się ocknąłem stał nade mną kapłan wężo-ludzi, czułem się dobrze. Znów pełen zdrowia. Po ranach nie było śladu. Jeden z długouchych powiedział mi, że zostaniemy zaprowadzeni przed oblicze przywódczyni tej grupy, ale mysimy mieć zawiązane oczy. Po bitwie nie było śladu, oprócz licznych plam krwi na posadzce. Zgodziliśmy się na warunek nam postawiony, aczkolwiek niechętnie. Nie zapamiętałem cłej drogi. Wiem że skręcaliśmy kilka razy w lewo i parę razy w prawo. Później szliśmy po schodach w dół.

]:-) 12/04/2008 22:24:25 [Powrót] ...zostaw parę słów...



zaczyna mnie to wciągać...

..dopisz mnie do tego świata,chcę być w nim z Tobą..w końcu ja tu mieszkam.
BlackAngelTears 12/04/2008 22:27:05
| brak www IP: 88.199.145.143






Mandi

.:: Licznik ::.
99931

.:: Księga 4::.
...twój ślad...
...ci co tu byli...

.:: Profil ::.

Na mój temat można by powiedzieć wiele dobrych jak i złych rzeczy... Wszystko zależy od poglądów i różnie rozumianego pojęcia moralności... Ja uważam, że jestam kim jestem i inny nie będę. Lubię Heavy Metal, moją gitarkę, whisky i oczywiście braci... Reszty można domyślić się z zawartości tego bloga.


...zapamiętaj...

.:: Archiwum ::.

2012
Listopad
2011
Grudzień
Listopad
Czerwiec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Kwiecień
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
2007
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad


.:: Ulubieni ::.


beldu.wjo.pl virgilcole.wjo.pl


.:: Linki ::.


ciekawosti o upadłych
Asgard
blog Jima
Kasia2
Jasiu
Kasia3
Midgard
Kasia1

.:: Muzyka ::.




>>LAY BY LILY<<
>Powered by BLOG4U<


...wrota do mego świata...